środa, 15 czerwca 2016

Gdy Twoje dziecko nie chce pić wody + recenzja kubka MAM Fun to drink cup od MAM BABY

Zostałyśmy obdarowane od firmy MAM Baby kubkiem niekapkiem MAM Fun to drink cup. Ucieszyłam się, że mogłam wybrać sobie taki produkt, ponieważ poprzedni niekapek kompletnie nam się nie sprawdził i Laura cały czas piła z butelki. A swoje lata już ma.. więc trzeba było się przestawić na kubek. Przyznam szczerze, że miałam też obawy, czy się przekona do takiego sposobu picia. Tak czy inaczej ten moment musiał nadejść.




Kubek jest przeznaczony dla dzieci powyżej 8. miesiąca życia. My na liczniku mamy już 12.
Ja go osobiście nazywam kubkiem niekapkiem i kapkiem. Bowiem jest możliwość ustawienia sobie tych dwóch funkcji. Po wyjęciu zaworu kubek MAM ma wolny przepływ.

Twardy ustnik jest pomocny przy przygotowaniu dziecka do picia z normalnego kubka.

Jak widać na zdjęciu poniżej kubek składa się z kilku części, dzięki czemu bardzo łatwo się go czyści. Dla mnie to ogromny plus, bo bałabym się, że w zakamarkach mogą zalegać jakieś resztki soku, z którym wiadomo co po czasie się dzieje. Strasznie niehigieniczne są kubki, które się nie rozkładają, albo robią to w niewielkim stopniu. Tutaj nie ma tego problemu, każda szczelinka jest widoczna gołym okiem.
Rozkładnie i składanie jest bardzo szybkie. Jest naprawdę prosty w użyciu.


Kubek Mam Fun to drink cup jest wyprofilowany tak, by swoim kształtem pasował do rączek dziecka. Laurce bardzo dobrze się go trzyma. Powiem więcej, dotąd Laura nie umiała pić z butelki sama, a z kubkiem nie raz jej się udało samodzielnie napić. Oczywiście musi jeszcze poćwiczyć, ale łatwiej jej się go przechyla niż poprzednie butelki. Ponadto lubi go po prostu trzymać, nawet jak akurat z niego nie pije. Nie raz uratował nas na spacerze, jak już przyszła pora na marudzenie. Dodatkowo przez ząbkowanie, ustnik spełnia idealnie rolę gryzaka. Jest trochę porysowany od ząbków fakt, ale czemu się tu dziwić? Moje ręce i nogi doskonale przekonały się jak ostre zęby ma moja córka.

Ooo, faktycznie nie kapie!



Na koniec omówienie designu, nad którym jak zwykle będę się rozpływać. Ten kolor maksymalnie mnie urzekł. Jest bardzo wyraźny i taki dziewczęcy. Do tego zielony ustnik pasuje idealnie według mnie. Dobór kolorów jest ciekawy, bo nie oczywisty, a pasuje jak ulał.

* Po więcej informacji na temat MAM Fun to drink cup odsyłam tutajMożna tam znaleźć jeszcze inne wersje kolorystyczne.
* Wszystkie inne produkty firmy MAM Baby znajdziecie tutaj.

Koniec końców, jesteśmy bardzo zadowolone z naszego wyboru. Dobrze jest mieć taki przejściowy kubek. Chociaż wiem, że niektóre mamy przechodzą od razu na zwykły kubek, ale to nie na moje nerwy. Jakie są Wasze doświadczenia w tym temacie?

A może powiecie mi, czy Wasze dzieci lubią pić i co piją? Podstawą w diecie każdego człowieka, czyli dziecka również powinno być uzupełnianie wody w organizmie. My niestety od początku mieliśmy z tym problem.

Laura soczki pije aż jej się uszy trzęsą. Mogłaby całą butelkę pochłonąć na raz i prosi o więcej. Tak, podałam jej w końcu sok, bo w ciągu dnia prawie w ogóle nie piła, a jadła już sporo stałych pokarmów.
Jednak cały czas dążymy do tego, aby córcia polubiła czystą wodę.

Co robimy w tym kierunku?
Na początku rozcieńczałam sok Bobofrut z wodą, pół na pół. Cały czas była to dla mnie jakaś bomba cukrowa, mega słodkie są te soki. Zaczęłam dodawać coraz mniej, aż doszłam do momentu, że tylko zabarwiamy nim wodę. Też przechodzi, ważne, że ma jakiś smak.

Kolejny nasz sposób to woda jabłkowa. Babcia Laurki przygotowuje dla niej musy jabłkowe w słoiczkach. Zamykane na gorąco, więc mamy zapas - bardzo przydatne. Dwie łyżeczki takiego musu zalewam wrzątkiem, następnie przecedzam to przez sitko do butelki i dolewam jeszcze czystą wodę. Słodkie to absolutnie nie jest, a ma posmak jabłka. Laurka chętnie wypija taki napój.

Teraz gdy jest ciepło i mamy dużo różnych sezonowych owoców można pobawić się w przeróżne wody smakowe w zdrowym wydaniu. Nasz hit ostatnio to woda truskawkowa. Kilka truskawek rozkrajam na pół, wrzucam do naszego kubeczka Mam fun to drink cup, zalewam je wrzątkiem. Wtedy puszczają trochę więcej smaku. Dolewam do tego zimną wodę, ostatnio dodaję również świeżą miętę, przyniesioną z darów naszego ogrodu.


Można tak kombinować dosłownie ze wszystkimi owocami. Woda z cytryną czy pomarańczą też będzie w porządku, o ile podajecie już swoim pociechom cytrusy.

W związku z tym, że mamy tyle możliwości, wycofujemy się z soczków. Będziemy ich używać czasem do domowego kisielku.

Aktualnie jeszcze ciągle podaję Laurce czystą wodę w butelce. Co kilka minut jednego mini łyczka weźmie, więc to już jest nasz mały sukces. Już nie odwraca głowy na sam widok butelki z wodą.

Kompani zabaw!

12 komentarzy:

  1. Masz śliczną córeczkę :) chyba kupię takie buteleczki swoim koleżanką obie urodzily wprawdzie dopiero miesiąc temu ale to nie zginie :) jedna ma Wiktora a druga też Laure :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę przyznać, że Twoja koleżanka ładne imię wybrała dla swojej córeczki :)

      Usuń
  2. Mi też z niego się dobrze pije :D (czasami zdarzy się podkraść trochę soczku)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rewelacyjna dziewczynka _ taka urocza... ♡♡♡
    My uwielbiamy wodę z owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Rewelacyjna dziewczynka _ taka urocza... ♡♡♡
    My uwielbiamy wodę z owocami ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Extra pomysł z tym kubkiem :-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Prześliczną dziewczynkę masz ;) Etap niekapków mam za sobą ale kiedy był ten moment to moje dziewczyny chętnie korzystały i były bardzo zadowolone. Czasami służył nawet jako gryzak albo "uspokajacz" ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ładny kubeczek i chyba zdecydowanie fajniejszy dla dziecka niż picie z butelki, chociaż ja uważam, że musi umieć pić ze wszystkiego :)
    Pozdrawiam
    matkapolka89

    OdpowiedzUsuń
  8. Od MAM posiadamy inny kubeczek - z rurką i schowkiem na przekąski, przeznaczony dla trochę starszych dzieci - i jesteśmy z niego bardzo zadowoleni. Na szczęście Bąbel już przekonał się do picia dużej ilości płynów, bo dawniej za nic w świecie nie mogliśmy go do tego skłonić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas przez te upały malutka też więcej wody piję, z czego się bardzo cieszę :)

      Usuń
  9. Niestety wciąż mało rodziców wie, że najzdrowsza dla dzieci jest właśnie woda, a nie herbatki czy soczki - szczególnie te sklepowe. Ja z uporem maniaka dawałam i daję Córze tylko wodę. Ostatnio mniej chciała pić, więc na taki bidonik (330ml) dodaję dosłownie łyżeczkę soku tłoczonego, a dlaczego? by zabić ten butelkowy posmak. Szczerze to mi samej nie smakuje zbytnio woda z tych "poidełek" dla dzieci, właśnie przez ten posmak. W szkle czy ceramice by go nie było, ale weź to daj szklany niekapek dziecku hehe ;) Także te kilka kropel naturalnego soku robi niezłą robotę i Córa chętniej pije :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Moja Lena ma 8,5 miesiąca, właśnie dzisiaj startujemy z kubiem niekapkiem, ale na razie w ogóle nie wie o co chodzi, tym bardziej, że jest dzieckiem które raz w życiu piło z butelki i to z wielkim fochem ;) Zobaczymy, może latwiej jej będzie ze zwyłego kubeczka pić/kieliszka

    OdpowiedzUsuń