Jestem aktualnie na odwyku od cukru i glutenu. Trwa to dwa dni! Po co? Chcę poczuć się lepiej. Do takiej diety wracam już trzeci raz. Mam chyba zbyt mało silnej woli, aby zmienić sposób żywienia na dobre. Maksymalnie po miesiącu coś mnie skusi i po diecie.
Podczas diety bezglutenowej, bezcukrowej i najlepiej jeszcze bezmlecznej zawsze czułam się dużo lepiej. Masa dolegliwości znikała, a ja miałam więcej energii i siły do działania.
Nie wiem jak na Was, ale na mnie cukier działa jak narkotyk. I nie, nie przesadzam z taki osądem. Może mam jakieś zaburzone wchłanianie czy coś, ale zawsze po spożyciu większej ilości cukru (wystarczy jeden kawałek ciasta) jestem strasznie pobudzona, niespokojna, a po godzinie najchętniej poszłabym spać. Nie mam na nic siły, jestem zwyczajnie zmęczona.
Cukier nie ma absolutnie żadnych wartości odżywczych, nie jest nam do niczego potrzebny. Więc w tym przypadku nie mam żadnych dylematów co do odstawienia go. Chociaż jest to bardzo ciężkie. Zaczynam stopniowo odstawiać. Cukier zwykły zastąpiłam brzozowym, czyli ksylitolem. Smak praktycznie ten sam. Wygląd również. Jedyne ograniczenie: nie można spożyć więcej niż 3 łyżeczki dziennie.
Więcej wątpliwości przysparza mi zawsze gluten. Nie mam przecież pewności, że mi szkodzi. A wszędzie od ekspertów słyszę, że nie powinno się bez powodu przechodzić na dietę bezglutenową. Myślę jednak, że dobrze zbilansowana dieta, bez glutenu, bez nabiału czy też bez mięsa nie możne nam zaszkodzić, a pomóc wyprowadzić nasze zdrowie i samopoczucie na lepszą drogę. Będę do tego dążyć. W tym momencie jestem zmotywowana. Nie chodzę głodna, bo nie zrezygnowałam jeszcze z nabiału. Poza tym w sklepach mamy teraz sporo zamienników glutenowych produktów. Tym samym kupiłam sobie już chleb, makaron i bułkę tartą firmy Bezgluten. Zamierzam zaopatrzyć się jeszcze w płatki owsiane bezglutenowe (bez owsianki nie mogę żyć), mąkę kukurydzianą i kokosową.
Ponadto zamierzam poświęcić trochę czasu na wyszukanie odpowiednich bezglutenowych przepisów i doskonaleniu swoich umiejętności kulinarnych.
Może znacie jakieś fajne strony z bezglutenowymi przepisami?
Ile czasu wytrzymam? To zależy tylko ode mnie.
Trzymajcie kciuki!

















